Genesis
Jesiennego dnia w 2004 roku zebrało się dwóch takich i wymyśliło firmę.
Jacek siedział wówczas gdzieś na etacie i w wolnych chwilach programował,
Tomek zażywał uroków freelancerki jako grafik i webmaster.
Nie mieli za dużo gotówki, więc trochę pozyczyli (pozdrowienia dla cioci Jadzi),
uzgodnili nazwę i... do dzisiaj się nie zagryźli.
Dwa lata poźniej, nieświadoma konsekwencji swojej lekkomyslnosci, dołączyła do składu Olga
